Podczas spaceru otoczenie nieustannie zmienia się w polu widzenia peryferyjnego, co naturalnie angażuje wzrok i aktywuje odruch optokinetyczny. Jest to mechanizm polegający na rytmicznych ruchach gałek ocznych na boki podczas śledzenia poruszających się obiektów lub zmieniającej się scenerii. Badania pokazują, że ruch ten zmniejsza aktywność ciała migdałowatego – struktury mózgu kluczowej w przetwarzaniu strachu i reakcji na stres.
Dzieje się tak, ponieważ aktywacja sieci czołowo-ciemieniowej, odpowiadającej za koncentrację, rozwiązywanie problemów i pamięć roboczą, pomaga w regulacji emocji. W efekcie zmniejsza się poziom lęku i poprawia zdolność do podejmowania racjonalnych decyzji.
Dodatkowym czynnikiem redukującym stres jest sama obecność na otwartej przestrzeni. Przebywanie w naturalnym środowisku dostarcza mózgowi sygnałów o bezpieczeństwie, co skutkuje dalszym obniżeniem aktywności ciała migdałowatego. Naukowcy wykazali, że już godzina spaceru w otoczeniu natury może przynieść mierzalne korzyści w zakresie redukcji napięcia i poprawy samopoczucia.
Warto o tym pamiętać, zwłaszcza w momentach wzmożonego stresu. Spacer nie tylko pomaga uporządkować myśli, ale także sprzyja efektywniejszemu zarządzaniu emocjami i poprawie funkcji poznawczych.
Zapraszam na spacer